KrzysztofTM Opublikowano 2 godziny temu Opublikowano 2 godziny temu To znowu my, Krzysztof i Basia... Kupiliśmy trzeciego Opla... Jakby do tej pory było ich mało. Omega wiadomo, pielęgnowana, przestała być daily, obecnie się naprawia..., Corsa jest wołem roboczym do pracy, na codzień, a potrzebowaliśmy czegoś z hakiem do lekkiej przyczepy na gastronomiczne wypady. Szukaliśmy różnych opcji, miał być mocny diesel, coś zwrotnego. VW Caddy, Skoda Roomster, patrzylismy też Ople Combo z silnikiem Isuzu 1.7... Przypadkowo wpadł lokalnie Opel Meriva A lift 2007 rok w cenie mocno poniżej rynkowej, ale bez haka i nie w dieslu.... No i wzięliśmy... W środku miodzio, mechanicznie spoko. Kilka rzeczy do poprawki i spód do konserwacji. Wspomaganie szarpie i czasem się rozłącza, przednie wycieraczki zatarte, do wymontowania, przesmarowania. Coś trzyma przednie koło, tłoczek się zatrzymał, już mechanik ogarnia. No i tylna klapa... biedna, dostawała wody od góry przez lampę stopu i zgniła niemiłosiernie na dole - do wymiany.... Ale tak jak wspomniałem, cena dużo poniżej rynkowej i właściwie na miejscu, co zmniejszyło koszty wyjazdu po auto. Silnik 1,6 benzyna Z16XEP. Tragedii nie ma, lekką przyczepę pociagnie. Pod maska jak z fabryki, czyściutko, bagażnik jak nigdy nie używany. Przebieg mały, udokumentowany i sprawdzony. Rejestrujemy go na działalność, hak już został zamontowany. Przedwczoraj przyklepaliśmy przyczepę, wiec temat do przodu. Modów nie będzie co zrozumiałe, hamulce już się robią, opony do wymiany, maja kilka lat i są mocno zużyte co nie pasuje do przebiegu. Jak wróci od mecha to ogarniam wycieraczki i to nieszczęsne wspomaganie. 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się