Frytek98 Opublikowano 7 Lipca 2025 Opublikowano 7 Lipca 2025 Czas na następny temat, tym razem mojego daily. Z racji, że szkoda mi męczyć omegi na codzień i jazda nią na daily mocno ogranicza mnie z modyfikacjami, padła decyzja o zakupie drugiego wozu do jazdy na codzień. Przez przypadek trafił się na miejscu następny Opel z tym samym silnikiem. Opel Signum z silnikiem 3.2 V6 w automacie, przedlift 2003 rok. 173 tysiące oryginalnego przebiegu, instalacja gazowa założona 17 tysięcy kilometrów temu. Stan rewelacyjny, żadnej korozji, żadnych wgnieceń, przetarty delikatnie zderzak z przodu - finalnie pójdzie do lakieru. Z wyposażenia - Czujniki parkowania przód / tył - Automatyczna klimatyzacja - NCDC 2013 - Tempomat - Skórzane fotele w pełnej elektryce z pamięcią - Klimatyzowany schowek - Lodówka - Lustro fotochrom I jakieś inne pierdoły. Obecnie czekam na pierwsze graty i zaczynamy działać 4
Misiek Opublikowano 7 Lipca 2025 Opublikowano 7 Lipca 2025 Łdniuchny egzemplarz no i łOpel. Pewnie teraz @Kartofelka przejmie kluczyki teraz Bezawaryjności 1
Marros Opublikowano 7 Lipca 2025 Opublikowano 7 Lipca 2025 Bardzo ładny egzemplarz Podobają mi się te Signumy Bezawaryjny żeby był, bo to w daily najważniejsze Miłego użytkowania @Kartofelka 1
Frytek98 Opublikowano 8 Lipca 2025 Autor Opublikowano 8 Lipca 2025 13 godzin temu, Vision95 napisał(a): Co za skrzynia ? Aisin AF33
Vision95 Opublikowano 8 Lipca 2025 Opublikowano 8 Lipca 2025 4 godziny temu, Frytek98 napisał(a): Aisin AF33 No i jak to względem omegi?
OMEGATOR Opublikowano 9 Lipca 2025 Opublikowano 9 Lipca 2025 Nie widzę lodówki Bezawaryjnej jazdy życzę.
Frytek98 Opublikowano 13 Lipca 2025 Autor Opublikowano 13 Lipca 2025 Dotarły pierwsze graty - nowe oponki na lato czyli standardowo Uniroyal Rainsport 5 w rozmiarze 225/40 R18. Z racji, że Omega zimy już nie zobaczy postanowiłem wykorzystać koła ze Stelvio które kupiłem w ubiegłym roku. Przezbrojone z zimówek na lato. Od razu założyłem komplet nowych oem śrub i wleciały na wóz. Dotarł również komplet oryginalnych 4 elektrodowych świec. Przednie gniazdo zapalniczki miało problem z jakąkolwiek ładowarką czy transmiterem więc postanowiłem je zastąpić gniazdem USB. Wpasowało się prawie idealnie, trzeba było delikatnie rozszlifować otwór pod dekorem. Wpięte w oryginalną kostkę do zasilania fabrycznej zapalniczki plus dołożony dodatkowy bezpiecznik. Młoda zaczęła narzekać na brak możliwości otwarcia szyby, po krótkim teście okazało się, że żaden z przełączników prócz kierowcy nie działa a dodatkowo kierowcy się zacina. Wyciągnąłem przełączniki z samochodu, rozebrałem na części pierwsze i wyczyściłem wszystkie styki, zobaczymy czy to pomoże. 3
Misiek Opublikowano 13 Lipca 2025 Opublikowano 13 Lipca 2025 Kurła, ledwo kupił już grzebie. Oczywiście na plus... działaj działaj 1
Marros Opublikowano 13 Lipca 2025 Opublikowano 13 Lipca 2025 Pierwsze zmiany chwilę po zakupie i od razu wóz bardziej praktyczny dzięki nowemu gniazdu i ładniejszy dzięki nowym felgą 1
OMEGATOR Opublikowano 14 Lipca 2025 Opublikowano 14 Lipca 2025 No i elegancko. A kiedy kolor na tym podkładzie ??? 1
Frytek98 Opublikowano 14 Lipca 2025 Autor Opublikowano 14 Lipca 2025 2 godziny temu, OMEGATOR napisał(a): No i elegancko. A kiedy kolor na tym podkładzie ??? Kolor najlepszy na świecie! Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłem za Z157 2
Frytek98 Opublikowano 25 Lipca 2025 Autor Opublikowano 25 Lipca 2025 Sig dostał w końcu moje numery. Jako, że nie ufam sprzedającym postanowiłem sprawdzić czy rozrząd rzeczywiście był wymieniany. Zaczynając od podstaw, pasek osprzętu oem GM. Pasek rozrządu również oem GM w średnim stanie. Więc zamówiłem wszystkie graty Zestaw rozrządu SKF + pasek Gates Pompa wody Hepu Termostat Behr - czyli oryginał GM ze zeszlifowanym numerem Komplet filtrów Powietrza - Hengst Kabiny - Pure Paliwa oraz oleju - Mann Olej standardowo - 5w50 Valvoline Na pierwszy strzał poszedł olej z filtrem. Na szczęście filtr paliwa udało się wymienić bez łamania szybkozłączkę - był jeszcze ori z 2003 roku. Następnie poszły filtry Powietrza Oraz kabiny Na kolejny strzał poszła wymiana świec - kolejne kłamstwo sprzedającego "wymieniałem świece, ale założyłem 1 elektrodowe dlatego tak dziwnie chodzi" Oczywiście.. Źle chodziła bo dalej siedziały oryginalne świece które już swoje przeżyły. Z racji, że do wymiany świec trzeba zrzucić kolektor dolotowy zaopatrzyłem się w komplet nowych uszczelek z Saturna 3.0 prosto z USA. Ktoś zamiast zmienić wcześniej uszczelki to za*****ł wszystko silikonem. Sig w końcu śmiga jak powinien, jutro biorę się za wymianę rozrządu z pompą wody oraz paska osprzętu. 3
Frytek98 Opublikowano 26 Lipca 2025 Autor Opublikowano 26 Lipca 2025 No i ciąg dalszy z dzisiejszej roboty. Na szczęście bez komplikacji udało się wszystko rozebrać. Myślałem, że dostęp będzie gorszy ale okazał się rewelacyjny, mogłem bez problemów dojść do wszystkiego. Wszystkie powierzchnie styków czy to pompy czy rolki czy podstawy rozrządu zostały wyczyszczone a następnie złożone na gotowo. Po synchronizacji lewej głowicy z prawą i złożeniu na gotowo silnik zaczął w końcu idealnie pracować bez falowania i telepania na wolnych obrotach. 3
Frytek98 Opublikowano Sobota o 22:11 Autor Opublikowano Sobota o 22:11 Czas na update bo zapomniałem o tym temacie. Signum w międzyczasie zaczął odwalać cyrki z odpalaniem. Największe problemy miał z odpalaniem po nocy i kilku godzinnym postoju. Po sprawdzeniu ciśnienia na listwie okazało się, że spada więc pierwsza diagnoza - uszkodzony regulator ciśnienia. Zamówiłem regulator ciśnienia z Boscha o numerach 0 280 160 615, niestety przyszedł podczas mojego wyjazdu na wakacje. 18.08.2025 Po powrocie z wyjazdu pojechałem zabrać samochód z firmy - niestety już nie odpalił, nawet awaryjnie na LPG Wóz dowieziony mogę zacząć działać. Wymieniłem regulator i zonk - dalej nie odpala. Zacząłem grzebać, kombinować aż w końcu zakręciłem rozrusznikiem na ściągniętym deklu pompy. Efekt? Rzygnęło paliwem na zewnątrz. Okazało się, że pękł wąż od pompy do dekla.. Wąż skróciłem, złożyłem samochód pali. Pojechaliśmy na zakupy, ponownie zaczął się problem z odpalaniem a na drugi dzień całkowicie rzuciła palenie. Udało się awaryjnie odpalić na LPG. Obstawiając, że pękł ponownie skrócony wąż pojechałem na szybko kupić całą pompę z koszem i przewodem z Boscha o numerach 0 986 580 807. Ponownie demontaż foteli, dekla, wymiana całego kosza z przewodem i śmiga. 19.08.2026 Mając chwilę czasu zabrałem się za ogarnianie reszty rzeczy - na pierwszy strzał poszła polerka reflektorów,przelot czajniczkiem i powłoka ceramiczna na lampy. Po polerce lampy zostały uzbrojone w komplet nowych żarówek. Z racji iż prawy błotnik był przytarty i posiadał nieudolne zaprawki sprayem postanowiłem go zmienić. Udało się dorwać oryginalny błotnik w pierwszym lakierze bez żadnych rys, odprysków i wgniotek. Przy okazji udało się też dorwać prawą tylną lampę z dymionym kierunkiem - w końcu obie są takie same. Niestety ręka "fachowego lakiernika" poszła też na zderzak. Na szczęście po chwili zabawy udało się to wszystko ściągnąć polerką. Następnie dekontaminacja i gruntowne mycie a potem zmiana czerwonych ramek. Kilka dni później podczas postoju zaczęły dobiegać co jakiś czas dźwięki odrzutowca pod deską - słabe ciśnienie w układzie klimatyzacji... Szybka diagnoza - cała sprężarka uwalona na zielono. Udało się zakupić dwie nowe uszczelki przewodów przy sprężarce prosto z ASO i czas na wymianę. Najpierw spuszczenie czynnika - udało się odzyskać jedynie 200 gram. Następnie odkręcenie przewodów - dostęp całkiem fajnyjedynie potrzebne były 3 przedłużki proste i 1 łamana. Stare uszczelki vs nowe. Następnie próżnia i nabicie klimy. Próżnia książkowa - 1mbar utrzymany przez 15 minut Minęło 1.5 miesiąca spokoju... Podczas postoju na parkingu Pan wyjeżdżający z miejsca parkingowego pomimo kamer i czujników nie zauważył signuma i wkleił mi się hakiem w przód. Wycelował idealnie w otwór na wkrętke. Po wypłaceniu odszkodowania udało się zakupić zderzak pod pdc ze spryskiwaczami oraz nowe halogeny, obecnie czekają na wiosnę i lakierowanie. W listopadzie pojawił się wyciek płynu chłodniczego, leciało po bloku od strony skrzyni. Kolektor w górę początkowo był zamysł, że cieknie z termostatu którego zapomniałem wymienić przy wymianie rozrządu a leżał kupiony... Niestety ori termos zapiekł się na rurce, nie chcąc odpinać plastikowego kolanka aby nie ryzykować jego połamania trzeba było delikatnie rozwiercić miejsce łączenia z rurką, oczywiście przed montażem wleciały nowe oringi na metalowy łącznik. Okazało się, że jak zawsze leje się z dekli, więc przy okazji zostały uszczelnione. Mam nadzieję, że się udało ale to okaże się za jakiś czas, jeżeli nie to standardowo jak to w V6 wlecą alu dekle. Góra ogarnięta lecimy na dół. Uszkodziła się guma przegubu wewnętrznego od strony kierowcy, półoś niestety już miała luz. Z racji, że nie chciałem pchać używanej a nie mogłem znaleźć przegubu wewnętrznego postanowiłem zakupić nową połośke z SKF o numerze VKJC 1453. Do tego uszczelniacz z Corteco o numerze 19033952 i jechane. Najpierw sprawdzenie stanu oleju. Okazało się, że był na krytycznie niskim poziomie. Więc spuszczamy czarnucha. Półoś zmieniona, uszczelniacz też, zalany świeżym Mannolem JWS3309. W końcu skrzynia nie szarpie przy ruszaniu, przy zmianie biegów oraz nie gubi się podczas wyprostowanej nogi. I zaczynamy kabaret. Ponownie zaczęło ubywać płynu Chcąc go uzupełnić wkład korka został w zbiorniczku Więc wleciał nowy zbiorniczek z korkiem. Stary vs nowy. Wracając do domu jakimś cudem tylnym prawym kołem zaliczyłem dziurę. Oczywiście opona rozcięta po boku więc musiałem zamówić nową. Zabrałem się chwilę przed świętami za ogarnięcie wycieku. Jednak nie był temu winny termostat jak myślałem wcześniej tylko wyciek z dekla chłodnicy oleju. Rozbiórka, czyszczenie i uszczelnienie. Zostawiłem go na weekend na firmie żeby uszczelniacz mógł dobrze wyschnąć. Rano wsiadam, odpalam, ujechałem dwa metry i zgasł. Kręcę, odpala i gaśnie. Po chwili przestał odpalać tylko kręcił. Wychodzę i patrze, kałuża benzyny pod samochodem. Szybka diagnoza - odpiął się przewód zasilania paliwa z listwy wtryskowej.. Szybkie wpięcie, mycie komory i z głowy. Tydzień temu zaczęły się problemy z odpalaniem po kilku godzinach postoju. W niedzielę jedyna opcja żeby gnoja odpalić to booster. Okazało się, że akumulator jeszcze ori Oplowski. Szybka akcja, wyciągnięcie akusa z omegi który był kupowany nie tak dawno nowy bo i tak stoi do wiosny a następnie przerzutka. Podczas mrozów rano albo po dłuższym postoju zaczęło się stukanie przez kilkanaście sekund. Padło na wymianę rolki napinacza paska osprzętu, póki co cisza. 4
Misiek Opublikowano Niedziela o 12:41 Opublikowano Niedziela o 12:41 Ja yebie. Ty to kuźwa masz armegeddon z tymi autami. Posty z dobra wiadomością, że coś bez awarii to można na palcach jednej ręki policzyć Ale grunt, że udało się ogarnąć jak należy i jest teraz OK.
Frytek98 Opublikowano Poniedziałek o 17:16 Autor Opublikowano Poniedziałek o 17:16 W dniu 18.01.2026 o 13:41, Misiek napisał(a): Ja yebie. Ty to kuźwa masz armegeddon z tymi autami. Posty z dobra wiadomością, że coś bez awarii to można na palcach jednej ręki policzyć Ale grunt, że udało się ogarnąć jak należy i jest teraz OK. Jak nie urok to.. Jeszcze do roboty heble i zawias. Więc krótko mówiąc dwie skarbonki
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się