Skocz do zawartości Skocz do zawartości
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt
  • advertisement_alt

Frytek98

Klubowicz
  • Postów

    128
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    57

Treść opublikowana przez Frytek98

  1. Cierpliwości czasem nie mam, ale każdy wóz muszę mieć zrobiony na tito. A co do kasy.. Wszystkie fanty biorę na sporych zniżkach a drugi temat graty wcale nie są drogie. Cały komplet części do tylnego zawieszenia wyszedł około 800 zł. Przeguby 124 zł sztuka. Najwięcej wyszły bixy. Wszystko też idzie etapami. Heble kupiłem w styczniu, przedni zawias i amory w marcu - montaż w maju. Zawias na tył dopiero teraz w lipcu więc też nie wszystko na raz
  2. Dobra czas zrobić aktualizacje bo działo się trochę. Zaczęły przychodzić kolejne graty. Komplet amortyzatorów P/T - Bilstein B4 Łączniki stabilizatora - Meyle Wahacze przednie - TRW Osłony amortyzatorów - Meyle Poduchy z łożyskami i odboje - Febi Gumy na sprężyny - OEM Opel Miałem zostawiać seryjne sprężyny ponieważ są w ładnym stanie, ale z racji przesunięcia się czasowo robót - intercars zagubił jeden amortyzator. Padła decyzja, że w zamówię jeszcze sprężyny obniżające z Jamex'a. Korzystając z okazji, że wszystko miałem jeszcze w bagażniku postanowiłem złożyć komplet na przód na gotowo. Oczywiście na dolną część sprężyny poszły oem gumy. No i kolejne zmiany, tym razem w środku. Wpadł zestaw He_niu z forum vectraklub. DVD90 z bluetooth, zregenerowany panel klimatyzacji z polifta, kratka z przejściówki i poliftowy CIM. Do tego poliftowa kierownica. Zabieramy się za robotę.. Kierownica ściągnięta, bierzemy się za rozbiórkę i przełożenie CIM'a. CIM przełożony, kierownica również - zostało tylko zaprogramowanie. CIM zaprogramowany, wszystko działa - bierzemy się za eksmisję NCDC. Wszystko już wyrzucone. Czas na przepięcie pinów w adapterze ISO-FAKRA oraz dołożenie dwóch przewodów żeby wpiąć się w niski i wysoki CAN przy kostce od ekranu. Wszystko śmiga bez problemu. I całość po złożeniu W międzyczasie udało się dorwać kierownice z OPC Line która poszła do obszycia. Kierownica wróciła z obszycia i od razu dostała fabrycznie nową poprawioną poduszkę z kampanii serwisowej. Udało się dorwać za grosze grill Irmschera ze wszystkimi mocowaniami. Trzeba się było w końcu zabrać za ogarnięcie tematów mechanicznych do końca.. Nowe wahacze, łączniki, amory, sprężyny, obsady przód. Nowe amory, sprężyny, przewody hamulcowe, zaciski, linki ręcznego, tarcze oraz klocki tył. Zaraz po tym wóz trafił do lakiernika. Po odebraniu z lakierowania przedniego zderzaka, przy okazji założyłem nowe halogeny. Wóz przeszedł gruntowne odszczurzanie. Za czapkę śliwek udało się dorwać ori hella z GTS'a z czarnymi środkami. Niestety po pierwszym myciu okazało się, że parują.. Podjąłem decyzję o przeróbce na biled. Pierwotnie miałem robić sam ale znalazłem gościa który ogarnia temat lamp do VC jak mało kto - ori srebrne lampy zostały wysłane do przeróbki. Jakiś czas temu odkryłem, że chłodnica wody w górnym narożniku na łączeniu plastik/metal zaczęła przeciekać, postanowiłem, że czas w końcu się za to zabrać. Przy okazji przyjrzałem się chłodnicy klimatyzacji, która po 23 latach zaczęła wyglądać już mocno średnio. Wleciał komplet dwóch nowych chłodnic Nissensa plus nowy osuszacz. Przy okazji jak samochód wisiał na podnośniku zauważyłem, że szlag trafił wewnętrzny przegub z nowej półosi.. Oczywiście strona pasażera również z rozerwaną osłoną i luzem. Zamówiłem nowe przeguby wewnętrzne i trzeba będzie je zmienić. Z racji, że zbliżało się 10000km od ostatniej wymiany oleju cyknąłem olejówke z ozonowaniem klimy i wymianą filtra. Lampy wróciły z przeróbki. Łukasz zrobił kawał dobrej roboty. Zregenerowane klosze, ogarnięte odbłyśniki, pomalowane środki, przesmarowane regulacje i finalnie wrzucenie 3 calowej soczewki biled. Oczywiście prosto po montażu pojechałem na SKP wyregulować lampy. Środek dnia, jasna stacja a odcięcie światła widoczne idealnie. Najlepszy zabieg na jaki mogłem sięzdecydować, oczywiście błędów spalonej żarówki brak. Przyszły zamówione przeguby, do zestawu oczywiście uszczelniacze półosi z corteco. Udało się dorwać również lodówkę ponieważ fabryczna przykleiła się komuś do rąk Po wymianie zawiasu z przodu i jego usztywnieniu dopiero zacząłem odczuwać pływanie tyłu. Nie chciało mi się szukać co jest do wymiany więc finalnie jak to ja bez pierdolenia - zamówiłem wszystko. Komplet wahaczy z febi, tuleje wzdłużnego oraz tuleje staba febi, łączniki staba Meyle, tuleje na zwrotnice oraz dolny wahacz czarny poliuretan z MPBS'u. Wózek już w dole. Udało się odkręcić prawie wszystkie śruby, dosłownie jedna musiała być cięta. Przy okazji okazało się, że środkowy wydech zgubił wszystkie wieszaki więc nowy powinien być u mnie jakoś z początkiem tygodnia.
  3. Żyjemy! Na zlocie oczywiście nie obyło się bez działań - udało się zrobić kalibrację wskazówek. Dziękuję @danio za możliwość użyczenia swoich zegarów oraz @Misiek za pomoc z Techem. Czarna dla zdrowotności obróciła dwa zbiorniki Dziękuję również za wyróżnienia! 1 miejsce - Komora Silnika 2 miejsce - Omega Zlotu 2 miejsce - Felga Zlotu
  4. Dzień przed zlotem założone ostatnie fanty pod giry Dziękuję @danio
  5. I końcówka przygotowań już za mną. Jest jeszcze kilka rzeczy do ogarnięcia ale niestety do zlotu się nie wyrobię. Na pierwszy strzał poszło wypchnięcie kół i ponowna zbieżność. Doszły również spinki wygłuszenia - część była połamana więc zostały wymienione. Guma wlewu paliwa została zmieniona z pociętej pod LPG na całą. Założyłem nową ori osłonę pod silnik A na sam koniec zabrałem się za ogarnianie wnętrza łącznie z czyszczeniem skór. Do zobaczenia na zlocie!
  6. Zetory na du**e założone w końcu się jedzie elegancko. Zacząłem pierwszy etap odszczurzania po roku. Na początek mycie komory. Po osuszeniu i naczernieniu. Lakier wyglądał tragicznie więc trzeba było go odświeżyć. Na początku maska, różnica widoczna po pierwszym etapie. I lecimy dalej. I całość na gotowo. Zarzuciłem wosk z Fireballa Cherry Blossom - konkret, wetlook jak złoto. Pozostało jeszcze trochę wypchnąć koła z tyłu i ogarnąć wnętrze.
  7. W końcu była chwila żeby zmienić oponki oraz zmienić dystanse. Przód z 225/35 zmieniony na 215/35 plus dystans z 15mm na 35mm. Tył z 255/30 zmieniony na 225/35 plus dystans z 20mm na 30mm Na du**e jeszcze muszę ustawić zbieżność więc kółka jeszcze wyjdą na zewnątrz. Dodatkowo na montaż czekają już zetory.
  8. Udało się ogarnąć do końca puchę dolotu i złożyć całość w kupę, wleciał też nowy akumulator. Wóz w końcu jeździ. Muszę jeszcze założyć nowe siłowniki maski i wszystko wyczyścić. W tym tygodniu planuje zmienić opony i może w weekend zacznę bawić się w obniżanie i spasy, większe dystanse również czekają.
  9. Jak to u mnie - wszystko idzie w ślimaczym tempie. Trójdrożny z Febiego po dwóch latach zaczął powoli puszczać więc żeby nie zaskoczył mnie w trasie padła decyzja o jego wymianie. Udało mi się w robocie zamówić nowy oryginalny - plusy pracy w ASO ? Następnie zacząłem składać ssaka - nowa uszczelka od Marty. Radio razem z CIDem ponownie wysłane do @Misiek Zmiana podświetlenia z biało-niebiesko-czerwonego na czerwone. Moduł bluetooth Język polski Oraz nowe logo z napisem Szklanki wymienione, piec złożony. Wróciły również plastiki z hydrografiki. Czekam na nowe gumy do puchy, siłowniki maski i jest jeszcze kilka pierdół które muszę poprawić.
  10. Takich szerszych halogenów ?
  11. Działamy dalej. Do zlotu coraz mniej czasu więc zacząłem się brać za komorę. Na pierwszy strzał rozebrałem piec. Dostał dzisiaj komplet nowych szklanek. Z racji, że maluję graty w komorze wziąłem się za ogarnianie wiązek. Wszystkie wiązki zawinięte na nowo żeby było schludnie i bez pojedyńczych kabli. Wpadły również nowe śrubki. Koło wspomagania, pompy wody i pasowe wylakierowane w czarny połysk. Dodatkowo w lakier poszły również alu dekle. Zostało jeszcze trochę rzeczy do ogarnięcia w komorze i gruntowne czyszczenie. Plastiki z komory poszły do zrobienia w hydrografike, mam nadzieję, że wrócą w tym tygodniu. Udało się również dorwać fabrycznie nową oryginalną osłonę pod silnik. Jak co roku przed zlotem - niedługo następne aktualizacje ?
  12. Nic nie ma nawet wosku.
  13. Pogoda dzisiaj dopisała więc zabrałem się za kombiaka. Ruszony po kolejnym dłuższym postoju. Wjeżdżamy na podnośnik i zrzucamy koła. Wleciał gwint na przód i tył. Niestety kit który miał iść do Krystiana poszedł w śmietnik. Nagle z czapy pękła 2 letnia sprężyna z ta-technix... Mniej więcej wyrównana wysokość przodu z tyłem. No i w końcu dostała porządne mycie. Pozostało zmienić opony na węższe, dorzucić dystansu i będę brał się za spasowanie tego.
  14. Rewelacja! Z wnętrzem coś działane? ?
  15. Jak nie urok to.. Jeszcze do roboty heble i zawias. Więc krótko mówiąc dwie skarbonki ?
  16. Czas na update bo zapomniałem o tym temacie. Signum w międzyczasie zaczął odwalać cyrki z odpalaniem. Największe problemy miał z odpalaniem po nocy i kilku godzinnym postoju. Po sprawdzeniu ciśnienia na listwie okazało się, że spada więc pierwsza diagnoza - uszkodzony regulator ciśnienia. Zamówiłem regulator ciśnienia z Boscha o numerach 0 280 160 615, niestety przyszedł podczas mojego wyjazdu na wakacje. 18.08.2025 Po powrocie z wyjazdu pojechałem zabrać samochód z firmy - niestety już nie odpalił, nawet awaryjnie na LPG Wóz dowieziony mogę zacząć działać. Wymieniłem regulator i zonk - dalej nie odpala. Zacząłem grzebać, kombinować aż w końcu zakręciłem rozrusznikiem na ściągniętym deklu pompy. Efekt? Rzygnęło paliwem na zewnątrz. Okazało się, że pękł wąż od pompy do dekla.. Wąż skróciłem, złożyłem samochód pali. Pojechaliśmy na zakupy, ponownie zaczął się problem z odpalaniem a na drugi dzień całkowicie rzuciła palenie. Udało się awaryjnie odpalić na LPG. Obstawiając, że pękł ponownie skrócony wąż pojechałem na szybko kupić całą pompę z koszem i przewodem z Boscha o numerach 0 986 580 807. Ponownie demontaż foteli, dekla, wymiana całego kosza z przewodem i śmiga. 19.08.2026 Mając chwilę czasu zabrałem się za ogarnianie reszty rzeczy - na pierwszy strzał poszła polerka reflektorów,przelot czajniczkiem i powłoka ceramiczna na lampy. Po polerce lampy zostały uzbrojone w komplet nowych żarówek. Z racji iż prawy błotnik był przytarty i posiadał nieudolne zaprawki sprayem postanowiłem go zmienić. Udało się dorwać oryginalny błotnik w pierwszym lakierze bez żadnych rys, odprysków i wgniotek. Przy okazji udało się też dorwać prawą tylną lampę z dymionym kierunkiem - w końcu obie są takie same. Niestety ręka "fachowego lakiernika" poszła też na zderzak. Na szczęście po chwili zabawy udało się to wszystko ściągnąć polerką. Następnie dekontaminacja i gruntowne mycie a potem zmiana czerwonych ramek. Kilka dni później podczas postoju zaczęły dobiegać co jakiś czas dźwięki odrzutowca pod deską - słabe ciśnienie w układzie klimatyzacji... Szybka diagnoza - cała sprężarka uwalona na zielono. Udało się zakupić dwie nowe uszczelki przewodów przy sprężarce prosto z ASO i czas na wymianę. Najpierw spuszczenie czynnika - udało się odzyskać jedynie 200 gram. Następnie odkręcenie przewodów - dostęp całkiem fajnyjedynie potrzebne były 3 przedłużki proste i 1 łamana. Stare uszczelki vs nowe. Następnie próżnia i nabicie klimy. Próżnia książkowa - 1mbar utrzymany przez 15 minut Minęło 1.5 miesiąca spokoju... Podczas postoju na parkingu Pan wyjeżdżający z miejsca parkingowego pomimo kamer i czujników nie zauważył signuma i wkleił mi się hakiem w przód. Wycelował idealnie w otwór na wkrętke. Po wypłaceniu odszkodowania udało się zakupić zderzak pod pdc ze spryskiwaczami oraz nowe halogeny, obecnie czekają na wiosnę i lakierowanie. W listopadzie pojawił się wyciek płynu chłodniczego, leciało po bloku od strony skrzyni. Kolektor w górę początkowo był zamysł, że cieknie z termostatu którego zapomniałem wymienić przy wymianie rozrządu a leżał kupiony... Niestety ori termos zapiekł się na rurce, nie chcąc odpinać plastikowego kolanka aby nie ryzykować jego połamania trzeba było delikatnie rozwiercić miejsce łączenia z rurką, oczywiście przed montażem wleciały nowe oringi na metalowy łącznik. Okazało się, że jak zawsze leje się z dekli, więc przy okazji zostały uszczelnione. Mam nadzieję, że się udało ale to okaże się za jakiś czas, jeżeli nie to standardowo jak to w V6 wlecą alu dekle. Góra ogarnięta lecimy na dół. Uszkodziła się guma przegubu wewnętrznego od strony kierowcy, półoś niestety już miała luz. Z racji, że nie chciałem pchać używanej a nie mogłem znaleźć przegubu wewnętrznego postanowiłem zakupić nową połośke z SKF o numerze VKJC 1453. Do tego uszczelniacz z Corteco o numerze 19033952 i jechane. Najpierw sprawdzenie stanu oleju. Okazało się, że był na krytycznie niskim poziomie. Więc spuszczamy czarnucha. Półoś zmieniona, uszczelniacz też, zalany świeżym Mannolem JWS3309. W końcu skrzynia nie szarpie przy ruszaniu, przy zmianie biegów oraz nie gubi się podczas wyprostowanej nogi. I zaczynamy kabaret. Ponownie zaczęło ubywać płynu ? Chcąc go uzupełnić wkład korka został w zbiorniczku ? Więc wleciał nowy zbiorniczek z korkiem. Stary vs nowy. Wracając do domu jakimś cudem tylnym prawym kołem zaliczyłem dziurę. Oczywiście opona rozcięta po boku więc musiałem zamówić nową. Zabrałem się chwilę przed świętami za ogarnięcie wycieku. Jednak nie był temu winny termostat jak myślałem wcześniej tylko wyciek z dekla chłodnicy oleju. Rozbiórka, czyszczenie i uszczelnienie. Zostawiłem go na weekend na firmie żeby uszczelniacz mógł dobrze wyschnąć. Rano wsiadam, odpalam, ujechałem dwa metry i zgasł. Kręcę, odpala i gaśnie. Po chwili przestał odpalać tylko kręcił. Wychodzę i patrze, kałuża benzyny pod samochodem. Szybka diagnoza - odpiął się przewód zasilania paliwa z listwy wtryskowej.. Szybkie wpięcie, mycie komory i z głowy. Tydzień temu zaczęły się problemy z odpalaniem po kilku godzinach postoju. W niedzielę jedyna opcja żeby gnoja odpalić to booster. Okazało się, że akumulator jeszcze ori Oplowski. Szybka akcja, wyciągnięcie akusa z omegi który był kupowany nie tak dawno nowy bo i tak stoi do wiosny a następnie przerzutka. Podczas mrozów rano albo po dłuższym postoju zaczęło się stukanie przez kilkanaście sekund. Padło na wymianę rolki napinacza paska osprzętu, póki co cisza.
  17. Czas na update. Zabrałem się prawdopodobnie za ostatnią rzecz w tym kończącym się roku. Demontaż LPG Pierdolnik który był pod maską.. Dolot do przezbrojenia Nowe uszczelki wtryskiwaczy Demontaż butli i wszystkich przewodów Trochę porządków w komorze, udało się założyć kupione rok temu mocowania przewodów do pompy pod wyrównawczym. Czeka mnie wymiana szklanek bo klepią strasznie ale to już na wiosnę. Przy okazji w lakier pójdą dekle, kolektor i inne pierdoły. Chcę dorzucić jeszcze trochę hydrografiki ale zobaczymy co z tego wyjdzie ?
  18. Temat kolejny raz zakurzony tak samo jak i omega. Stoi dalej nie ruszona od czasu ostatniego postu. W przyszłym tygodniu odbieram dla niej nowy garaż a do mnie powoli spływają graty. Dotarł do mnie gwint z saabowej kombi Hubiego na customowej sprężynie 12mm. Z racji, że Omega już nie jest Daily padła decyzja o usunięciu instalacji gazowej. Główny powód to zjebane strojenie, wycieki płynu z nowego reduktora i burdel pod maską. Gazownik sp********ł sprawę, przez pół roku mojego proszenia się nic nie zrobił a ja mam dość użerania się. Dotarły oba kolektory ssące do 3.2 bez otworów pod lpg / podciśnienie. Oraz dwa przewody chłodnicze w ktore u siebie mam wpięte trójniki do reduktora. Czekam aż Omega przejedzie do nowego garażu i zaczynam działać. Przez sezon zimowy mam zamiar dokończyć ściąganie gum z boczków, poprawienie ich mocowań oraz przełożenie do końca wszystkich przycisków ze zmienionym podświetleniem. Czeka mnie też zmiana opon żeby ogarnąć elegancki naciąg a potem spasowanie wszystkiego.
  19. Frytek98

    Grudzień 2025

  20. Omega żyje i ma się.. Średnio Po półtorej miesiąca stania trochę zaszła syfem ? Przy okazji wyczyściłem i zaimpregnowałem wkładkę KN'a. W weekend trochę się udało pojeździć i przegonić pająki z wydechu.
  21. No i ciąg dalszy z dzisiejszej roboty. Na szczęście bez komplikacji udało się wszystko rozebrać. Myślałem, że dostęp będzie gorszy ale okazał się rewelacyjny, mogłem bez problemów dojść do wszystkiego. Wszystkie powierzchnie styków czy to pompy czy rolki czy podstawy rozrządu zostały wyczyszczone a następnie złożone na gotowo. Po synchronizacji lewej głowicy z prawą i złożeniu na gotowo silnik zaczął w końcu idealnie pracować bez falowania i telepania na wolnych obrotach.
  22. Sig dostał w końcu moje numery. Jako, że nie ufam sprzedającym postanowiłem sprawdzić czy rozrząd rzeczywiście był wymieniany. Zaczynając od podstaw, pasek osprzętu oem GM. Pasek rozrządu również oem GM w średnim stanie. Więc zamówiłem wszystkie graty Zestaw rozrządu SKF + pasek Gates Pompa wody Hepu Termostat Behr - czyli oryginał GM ze zeszlifowanym numerem Komplet filtrów Powietrza - Hengst Kabiny - Pure Paliwa oraz oleju - Mann Olej standardowo - 5w50 Valvoline Na pierwszy strzał poszedł olej z filtrem. Na szczęście filtr paliwa udało się wymienić bez łamania szybkozłączkę - był jeszcze ori z 2003 roku. Następnie poszły filtry Powietrza Oraz kabiny Na kolejny strzał poszła wymiana świec - kolejne kłamstwo sprzedającego "wymieniałem świece, ale założyłem 1 elektrodowe dlatego tak dziwnie chodzi" Oczywiście.. Źle chodziła bo dalej siedziały oryginalne świece które już swoje przeżyły. Z racji, że do wymiany świec trzeba zrzucić kolektor dolotowy zaopatrzyłem się w komplet nowych uszczelek z Saturna 3.0 prosto z USA. Ktoś zamiast zmienić wcześniej uszczelki to za*****ł wszystko silikonem. Sig w końcu śmiga jak powinien, jutro biorę się za wymianę rozrządu z pompą wody oraz paska osprzętu.
  23. Frytek98

    Urodzinowo...

    Dziękuję prześlicznie! ?
  24. Kolor najlepszy na świecie! Nawet nie wiesz jak bardzo tęskniłem za Z157 ?
  25. 1. Misiek + Jus-Tinka (2 os.) 2. Vision95 + Moniczka (2 os.) 3. JVSI (1 os.) 4. Skroba + Jagoda (2 os.) 5. Zwierzu (1 os.) 6. Frytek + Kartofelka (2 os.)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...