-
Postów
81 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Wydarzenia
Treść opublikowana przez Frytek98
-
Omega już na letnim kole. Wleciał gwint na tył, zrolowane przednie oraz wycięte tylne nadkola. Wrzucone dystanse 15mm przód i 20mm tył
-
Powoli zaczynam kończyć oświetlenie wnętrza, zostało poprawić radio, panel klimy i zmienić przyciski w boczkach ale to dopiero jak ściągnę z boczków gumę. Przy okazji zmieniony mieszek od ręcznego i założona nakładka Steinmetz'a.
-
Mikołaj przyszedł z poślizgiem Zderzak zrobiony na gładko, pozostało ściągnąć resztki kleju do szyb które zostały po wklejonej dokładce i leci w kolor auta. Dziękuję @danio
-
Wziąłem się za podświetlenie wnętrza. Zegary skończone, zostało tylko przepolerować szybkę. Zdrapana żółta folia, założone białe ledy i dołożone podświetlenie wskazówek. Przelutowałem też wszystkie przyciski drzwi, panel klimy, przyciski kierownicy, panel radia i panel dźwigni zmiany biegów. Niestety kolorystyka mi nie odpowiada więc wrzucę zdjęcia dopiero po końcowym przelutowaniu SMDków. Kierownica wróciła z lakierowania i poszła do obszycia. Koła wyważone i zabezpieczone ceramiką. Wstępnie przymierzone i zmierzone odnośnie dystansów. W tym tygodniu jadę po drugi wózek z wahaczami który pójdzie do malowania. Uzbroje go w poli, nowe łożyska, heble z Porsche a następnie podmienię w całości żeby nie uziemić samochodu na kilka dni. Razem z wózkiem wleci gwint żeby zniwelować jape.
-
Główne zostały seryjne, zmienione tylko korbowodowe. Ale z 3.0 i główne i korbowodowe pasują bez problemu
-
Kolejne fanty dotarły. Kierownica Irmscher AB8 oraz oryginalna rączka dźwigni ręcznego Steinmetz do Omegi Kierownica leci do malowania i obszycia
-
Omega od 16 stycznia jest u gazownika więc wszystko obecnie stoi w miejscu... Udało się dorwać sprężyny tylne wraz z regulacjami z gwintu od Audi A6 C5 żeby wyrównać piejący tył z przodem. Czekają już również tarcze, klocki i zestawy naprawcze pod swap hebli z Porsche. Tarcze nawiercane Zimmerman + klocki Quaro Ceramic. Przód 360mm, tył 330mm Udało się również dorwać dwa fabrycznie nowe oryginalne uchwyty na rower
-
Bez problemu idzie dolać, kwestia jakiegokolwiek lejka bądź uciętej szyjki z butelki.
-
Czas powoli odkrywać karty na sezon 2025. Pierwsza karta - koła na lato. 18" które mam na zimę jest zdecydowanie za małe, wybór padł na 19" Trochę inne szerokości niż na srebrnej i brak oporowych naciągów - męczyło mnie to na daily. Rolka to replika BBS LM, 19 cali, 8.5J przód, 9.5J tył. Do tego oponki. Michelin Pilot Sport 4S 225/35 przód, 255/30 tył Obecnie złożone w całość.
-
Wszystko złożone do kupy. Wpadła duża zaślepka skrzyni od @danio i mała z ASO. Zmieniona chłodnica na Thermoteca którego miałem w 2.5 DTI, nowe węże do LPG i zaślepki na kolektor. W klimie zrobiona próżnia, osuszony układ plus nabicie. Wóz umyty, pierwsze 100km już zrobione, póki co wszystko śmiga rewelacyjnie.
-
Piec złożony do kupy. Wymienione wszystkie uszczelki kolektorów ssących, uszczelki pod mostkiem wodnym, czujnik temperatury na zegary, ponowne uszczelnienie odmy, uszczelnienie broków silnika, wymiana wszystkich uszczelniaczy, oraz nowe świece. Przy okazji wywaliłem obudowę filtra oleju i założyłem puszkowy wkręcany. Dodatkowo nowy napinacz wraz z paskiem oraz alternatorem 140A z Vectry C po kompleksowej regeneracji oraz obie nowe poduszki silnika. Założona została również fabrycznie nowa pompa wspomagania. Silnik już w budzie, 90% kostek i przewodów podpięte, skrzynia również. Zostało założyć wydech, układ chłodniczy, podpiąć ostatnie przewody i odpał. Silnik zalany na dotarcie 5w40 z Valvoline, planuje przez święta zrobić kilkaset kilometrów żeby go dotrzeć i w przyszłą sobotę wymiana na docelowy 5w50 VR1 Racing czyli taki na którym śmigała do tej pory. Niestety już dzisiaj brakło czasu na ogarnięcie wszystkiego więc ostatnie rzeczy będę musiał dokończyć w poniedziałek. Muszę jeszcze zmienić chłodnice wody oraz skrzyni na te które zostały mi ze srebrnego DTI.
-
Głowice odebrane z obróbki. Zakres prac: - Mycie - Wymiana 24 zaworów - Wymiana 24 prowadnic - Wymiana 24 uszczelniaczy - Wymiana 24 szklanek - Polerowanie wałków - Frezowanie gniazd - Planowanie Przyszło 6 kompletów pierścieni Oraz komplet panewek z King'a Do tego dotarł polecony przed Adama GM'owski uszczelniacz. I zaczynamy składanie. 2 godziny bawiliśmy się z ustawianiem rozrządu na nowym pasku z Continentala, niestety posiadał tylko pojedyńcze oznaczenie i nie mogliśmy go ustawić. Adam doradził żeby zakupić pasek z Gatesa który ma podwójne, 15 minut i rozrząd ustawiony.
-
Kolejny dzień kolejne cyrki. Wziąłem się w międzyczasie za czyszczenie silnika, misek etc. Zleciały czapki Z ciekawości zalaliśmy cylindry ropą.. Niestety po godzinie okazało się, że ropa spływa przez pierścienie ukazując denka tłoków. Szybka decyzja, wyciągamy tłoki i sprawdzamy pierścienie. Po demontażu okazało się, że pierścienie są zapieczone a olejowy zawalony nagarem i stoi. Zamówiłem komplet nowych pierścieni na cały silnik a jutro wiozę obie głowice do obróbki. Przy okazji czeka mnie demontaż pozostałych tłoków.
-
Niestety cyrków ciąg dalszy. Kolejne kwiatki po Bosch Serwisie z Łodzi. Główny wyciek okazał się być wyciekiem między pompą oleju a blokiem - Panowie zapomnieli śruby. Niestety prócz uszczelniaczy i szklanek do wymiany kwalifikują się również zawory. To są jedne z ładniejszych, klika dodatkowo jest już przytartych. Dzisiaj ściągam obie głowice które wiozę na wymianę zaworów, uszczelniaczy i obróbkę. Przy okazji zacząłem rozbierać wczoraj górę. Okazało się, że w głowicy pływają syfy, kawałki nagaru, kawałki białego silikonu. Przestraszyłem się, że skoro tak wygląda góra to jak będzie wyglądać dół. Świece out, kamera do środka i na szczęście wszystko wygląda idealnie. Silnik na obrotnice, miska w dół i sprawdzanie panewek. Okazało się, że dół, panewki jedne jak i drugie są jak nowe więc chociaż jedna pozytywna informacja z tego wszystkiego.
-
Zaczęliśmy działać. Na dzień dobry wjechała płukanka ponieważ olej i tak spuszczaliśmy. Następnie ściągnięcie czynnika z klimy, spuszczenie płynów i rozpięcie wszystkiego. Po wyciągnięciu silnika okazało się, że poduszka od strony kierowcy była już wyrwana. Silnik już na ziemi, zaczęliśmy rozbierać osprzęt aby go dokładnie umyć. Zrzuciłem też kolektory wydechowe które będę oddawać do planowania. Po demontażu kolektorów okazało się, że gniazda wydechowe są całe zalane olejem. Okazało się, że puszczają uszczelniacze zaworowe. Zamówiłem wczoraj nowe uszczelniacze na wszystkie zawory wraz z kompletem nowych szklanek na cały silnik. W poniedziałek bierzemy się za demontaż rozrządu, mycie silnika, demontaż wałków oraz czyszczenie gniazd zaworowych. Graty będą we wtorek więc mam nadzieję, że w ten sam dzień uda nam się wszystko uzbroić.
-
U mnie właśnie ten sam temat, wycieki. Gdyby nie to, że dmuchnęło mi uszczelkę po lewym kolektorem plus uszczelniacz od strony skrzyni cieknie to bym zlał temat i robił na aucie. Ale rzeczy do roboty nazbierało się tyle, że szybciej i wygodniej będzie go wyciągnąć.
-
Dawno nie było żadnego up'u, więc póki co delikatny. Ostatnie miesiące to głównie kompletowanie gratów. Wleciały zimówki. Dotarły również zaciski z Porsche Cayenne, 6 tłoki przód, 4 tłoki tył. Obecnie są w regeneracji. Do kompletu przyszła paczka z Niemiec a w niej komplet nowych tarcz kotwicznych które pójdą do powiększenia. Przy okazji zamówiłem u siebie w robocie z oryginału adapter do zmiany wkładu filtra oleju na puszkę. Wpadł również alternator 140A z Vectry C. Alternator z miejsca poszedł do regeneracji. Zostały wymienione oba łożyska, regulator napięcia, komutatory wirnika oraz koło PK. Dodatkowo z racji tego, że na dniach silnik wyjeżdża z budy a kolektory wydechowe idą do planowania czeka już nowy komplet szpilek i nakrętek. Kolejnych gratów nie zdążyłem jeszcze wyciągnąć z paczek i zawalają cały bagażnik więc zdjęcia będą pewnie dopiero na warsztacie. Planowo środa / czwartek omega wjeżdża na podnosnik, wyciągamy silnik oraz cały tylny wózek
-
Skradzione auto.. ktokolwiek widział, ktokolwiek wie.
Frytek98 odpowiedział(a) na OpciuśOmeguś temat w Cafe forum
Rewelacja! Mam nadzieję, że sk******n nic nie uszkodził za ten czas co ją miał. Dobrze, że wróci w taty ręce. Może to znak żeby ją sobie zostawił? -
W końcu dotarł do mnie kluczyk z aliexpress. Cały zestaw z grotem, obudową, płytką z baterią oraz pastylką immo. Muszę tylko dać grot do nacięcia i zaprogramować immo Op-Com'em. W końcu będę mógł mieć zapasowy. Z racji, że ramie tylnej wycieraczki było zatarte, nie dociskało oraz złaził z niego lakier wleciało nowe. Dorwałem również mate bagażnika oraz oponki na zimę. Hankook I*cept Evo3 w rozmiarze 225/40 R18 Następnie cyrki wyszły w sobotę, posłuszeństwa odmówiły czujniki parkowania - brak pikania. Raz ledwo pikały, raz się włączały w połowie parkowania a pozostałą część czasu zero reakcji. Dzisiaj poszedł miernik w dłoń, sprawdziłem napięcie z kostki na buzzer - było, podpiąłem na krótko nowy buzzer na testy i zaczął pikać - winowajca znaleziony, padł głośnik. Demontaż słupka C wraz z cykorłapką, delikatne odgięcie podsufitki i wyciągnięcie starego dziada. Kable ucięte, zarobione z nowym buzzerem, polutowane i zabezpieczone - nowy buzzer założony w miejscu fabrycznego.
-
Przygód ciąg dalszy... W niedzielę rano wsiadam do samochodu i próbuje go odpalić. Kręcę kręcę i nic, zero reakcji. Awaryjnie odpaliłem na gazie i pojechałem na stację dolać benzyny - myślałem, że wskaźnik oszukuje i jest na tyle mało, że nie jest w stanie zaciągnąć. Po dotankowaniu niestety dalej brak reakcji. Sprawdziłem bezpiecznik - git, przekaźnik - git, podłączyłem opcom aby zrobić test pompy paliwa i niestety zero reakcji. Dorwałem się do pompy - stoi dęba, spisałem numery, w poniedziałek rano zamówiłem pompę i w południe doczekała się montażu razem z nowym filtrem wstępnym. Auto zaczęło odpalać, przy okazji okazało się czemu przez ostatnie kilka miesięcy był problem z odpalaniem po nocy albo po dłuższym postoju - pompa nie mogła dobić ciśnienia. Przyszła ostatnia potrzeba rzecz do dolotu - rura karbowana 80mm z RamAir'a. Wstępne przymiarki Plus odnaleziony w garażu zestaw który miał iść do srebrnej No i teraz cała akcja odnośnie dolotu. Silikony które miały iść z puchy do kolektora miały zbyt grube ścianki co uniemożliwiało montaż opasek. Zastąpiły je ucięte harmonijki z fabrycznych kolanek. Wstępnie planowałem filtr stożkowy lecz niestety nie mam czasu na zabawę z zabudową a kłaść stożek do wolnossaka który nie jest odgrodzony - mija się z celem. Zostawienie fabrycznej puchy było niemożliwe do wykonania przez brak miejsca, przepływke która jest osobno plus wejście typu "jajo". Więc rozwiązałem to w ten sposób. Wleciała fabryczna puszka filtra powietrza z 2.5 dti która przepływke ma kręcona do górnej pokrywy - co również z automatu dało mi łatwiejszy montaż zamiast wejścia na jajo, plus mogłem się pozbyć fabrycznej tuby przepływki która zabierała miejsce. Wkład przepływki został włożony z 3.2 ponieważ pasuje 1:1, następnie puszka filtra z puszką dolotu została połączona rurą karbowaną 80mm z RamAir'a. Podciśnienia usunięte, czujnik z mutliramu podpięty aby nie wyrzucało błędu i schowany za lampę. Filtr powietrza wleciał z KN i w ten sposób mamy gotowy set. Przy okazji wymieniłem filtry od LPG. Kolejnym tematem był problem z klimatyzacją, od dwóch tygodni ciężko było nazwać jej pracę "chłodzeniem" Podpięliśmy maszynę i udało się ściągnąć jedynie 200g czynnika z 950g które powinno być. Podpięliśmy butle z hydrogenem, nabiliśmy 15 bar i sondą zaczęliśmy sprawdzać nieszczelność. Okazało się, że jest ona na rurkach przy osuszaczu. Po demontażu wyszło, że problemem okazał się oring który był wcześniej założony. Po pierwsze nie był do klimatyzacji, po drugie był zbyt cienki. Wleciał fioletowy o docelowym rozmiarze. Klima finalnie nabita drugi raz, ciśnienia się zgadzają, nieszczelności brak. Dodatkowo przedmuchaliśmy chłodnice klimy i w końcu w największe upały mrozi tak, że sople z nosa wiszą
-
Dokładnie tak Pewnie będą do sprzedania, zobaczymy jak się w przyszłym roku sytuacja rozwinie. Polecam jak najbardziej, nie uznaje już innych opon na suchym klei rewelacyjnie, na deszczu się jeździ tak samo jak na suchym.
-
W końcu dotarły do mnie adaptery pod 6 tłoki z Porsche na przód Wiedząc, że nie wejdą mi pod 17stki zaczęły się poszukiwania felg na zime, udało się w robocie dorwać za śmieszne pieniądze fabrycznie nowe, oryginalne 18'stki z Alfy Romeo Stelvio w Shadow Chromie, wleciały również dekielki Opla. Opony na zimę też już czekają.. Ale mając 18stki w kartonach i 17stki na aucie nie wytrzymałem Na szybko puściłem łopaty z oponami i zamówiłem nowe Uniroyale Rainsporty 5tki. Felgi przejeżdżą ten sezon letni do końca, następnie zimowy a na lato docelowo 19stka.