Jeżeli masz na myśli metodę gdzie są wstawiane grube kołki żeby podtrzymać cylindry, no to nie. Tutaj jest niby podobna ale inna metoda, na zasadzie klocków Lego Subaru tą metodę używało już od lat 90s w autach scigających się w WRC i jest to sprawdzona metoda.
Tutaj masz filmik jak to wszystko wygląda:
FMIC do Imprezy wypuszczał tylko 2 rodzaje intercoolerów (a przynajmniej tylko o takich wiem)
- 1. Był montowany w przedni zderzak (tradycyjna metoda). Co ogólnie jest bez sensu jeżeli Impreza jest robiona do 500KM. Subaru jest tak skonstruowane, przód ma chłodzić chłodnice (wody/oleju) a górą intercooler. Jakieś zakładanie orurowań, kolanek, ciągniecie tego przez pół komory silnika i dokładanie dodatkowej masy jest bezsensowne. Na prawdę w tym aspekcie nie da się poprawić fabryki.
- 2. Był montowany nad silnikiem (jak fabryka), z tym że FMIC ten intercooler robił na wzór oryginalnego STI. Więc STI i FMIC mają takie same parametry. Różnice parametrów miedzy STI a Wagnerem pisałem wyżej.
Wagner można powiedzieć że jest dedykiem (do Subaru) pod większe moce. Żadna inna firma chyba nie zrobiła większego intercoolera od STI. Więc parametry FMIC są dużo gorsze od Wagnera, bo ich intercooler został na nowo zaprojektowany i powiekszony (z miejsca które mieli pod maską wyciagneli wszystko co się dało a jest tam ciasno). Dużo ludzi zamiast ładować puche w zderzak woli kupić większego Wagnera, dlatego jest problem z dostepnością.
Na pewno trafi się okazja
Ogólnie miałem ją skończyć na przełomie listopada ale już widzę że się nie wyrobie (z przyczyn finansowych). Plan mam żeby skończyć ją do końca roku ale zobaczymy co z tego wyjdzie...