Siemano, witamy w kolejnej aktualizacji chrupka V6. No więc zacznijmy od wycieku oleju z pokrywy. Długo zajęło diagnozowanie. Ostatecznie kopciło się gdzieś z okolicy rogu prawej głowicy (alu dekle). Padło na korek, Chociaż raz kopciło raz przestawało. Ostatecznie założyłem nowy korek który na początku wyeliminował usterkę ale później się jednak okazało, że nie koniecznie. Rozebrałem podszybie w celu diagnozy pod uszczelką pokrywy. Na szczęście czujność @Marros ukazała usterkę. Dzięki byki. Ja tego nie zauważyłem na początku xD
Uszczelką się zawinęła. Albo co później miało wpływ Ciśnienie ją wypchało. Ponieważ ściągnałem przewody od Odmy i kruciec mały był zapchany. Po wyczyszczeniu Parowanie z bagnetu i korka ustało, założyłem nowy oring dopasowany do korka I problem Ustał. Brawo...
Następne co zrobiłem to spasowałem przód. Rzeźnik ale inaczej się nie dało. Brewka na klej na gorąco a w zderzak kołek. Na tą chwile tak musi jeździć
IMG_1707 (video-converter.com).mp4
Z racji usunięcia wszelakich usterek czujników, został błąd wartości katalitycznych. Więc wkręciłem adaptery w tylne sondy. Oczywiście robota na 5 minut zajęła pół dnia ponieważ sondy nie chciały się odkręcić. Uszkodzone zostały gwinty. Na szczęście jakoś udało się to naprawić, poprawić gwinty i wszystko sie trzyma.
Naraz musi tak zostać, jednak na weekend sondy zostaną przeniesione za tylne katalizatory ponieważ nie zdało to egzaminu.
Następnie wizyta u gazownika i regulacja LPG. Na pewno an reduktorze było zbyt niskie ciśnienie, Zostało podregulowane do 1.2 bara i gaz na nowo zaadaptowany. Początko to jeździło dobrze, jednak w piątek jeżeli zdąże mam wrócić ponieważ po 50km gaz nowu chodzi źle.. Nic się nie zmieniło. Szukamy dalej usterki gazu..
Po drodzę zajechałem do kumpla na warsztat. Z Racji, że każdy miał co robić to ja zająłem się chwile omegą i sprawdziłem szczelność klimatyzacji. Okazało się, że jest szczelna. (Najpierw nabite powietrze, później sprawdzone gazem i czujnikiem Nosowym). Więc nabiliśmy klime i teraz jest mrozik jak trzeba
Wracając do domu mimo usterki gazu zauważyłem, że po raz kolejny Temperatura na zegarach jest za wysoka. Przy ostrzejszej jeździe dochodzi do 100 stopni na zegarach (Na kompie wg. OP COM około 110-115). Nie może tak być. Okazało się, że właściciel zmieniał chłodnice no i wsadzone coś co nazywa się chłodnicą ale chyba nie wiatrem. Moja teoria jest taka, że wiatr przez nią przepływa nie studząc silnika. Zamówiona jest inna, podmienimy i zobaczymy czy miałem rację. Oczywiście od razu czyszczenie chłodnic klimy żeby wyeliminować syf, błoto, kurz i brak przepływu.
Oczywiście z braków błędów w sterowniku i myśl, że wszystko jest ok. Podłączam komputer a tam piękny obraz.
Domyślam się, że dużo jest od gazu. Ponieważ na benzynie na pewno nie wyrzuca wypadania zapłonów. No i plan na sondy z adapterami się nie udał. Zrobimy w piątek inny myk ale to w następnej aktualizacji.
Do zlotu do zrobienia jeszcze wydech, sondy, no i ten gaz było by spoko wyregulować jakoś tak, żeby jeździł.. Pomijając fakt czy nie jest nic uszkodzone. ale tego się dowiemy niebawem...
Do zobaczenia dalej