Ludzie kochani... czemu wy tsurikawy montujecie z przodu pojazdu?!
Przecież to profanacja japońskiej kultury illegalu!
Już pomijam fakt że tsurikawy montuje się w markach japońskich i na europejskich a zwłaszcza na amerykańskich wygląda to śmiesznie (jak ktoś zna okoliczności powstania). TSURIKAWY MONTUJE SIĘ Z TYŁU POJAZDU i najlepiej żeby szorowały delikatnie po ziemi albo we wnętrzu auta. To nie jest zwykła zawieszka ozdobna żeby ładnie wyglądało na aucie, tylko symbol buntu który obejmował całą Japonie w latach 70,80 i 90 przeciw normom społecznym i prawu. To jest takiej samej wagi symbolika jak dla nas znak kotwicy "Polska Walcząca", a przecież nikt nie nakleja jej na dokładkach czy przy wydechu bo mamy do tego znaku szacunek (a przynajmniej starsze pokolenie miało...).